Mój pierwszy wpis :)

Obrazek użytkownika Aiki

Długo zastanawiałem się jaki powinien być mój pierwszy wpis na blogowni. Czego powinien dotyczyć, jakie tematy poruszać, jakiemu celowi ma służyć. Facet po czterdziestce, który bawi się w bloga...czy to potrzebne? A no wydaje mi sie potrzebne, a nawet konieczne gdyż uważam, że każdy w swoim życiu, o ile pozwolą mu na to warunki, czas, zdrowie powinien spełniać swoje pasje. Ja mam dwie. Pierwsza to sport, druga to rysunek, pragnienie tworzenia czegoś. I mimo, że nie posiadam wielkich zdolności, nie tak wielkich jak moja kochana córka Ola, ale lubię rysować i własnie teraz spelniam swoje marzenia. Ale mam wspaniałą rodzinę, cudowne dzieciaki, wyjątkową żonę, która stara się pomagac mi jak tylko może. To dzięki niej mogę spelniać swoje pasje. Dziekuję Ci za to :)

Dlaczego AIKI DESIGN. Jak już wczesniej wspomniałem, jedną z moich dwoch pasji jest sport, który został zakorzeniony w mojej krwi przez mojego tatę, niezłomnego sportowca, silnego, wytrwałego faceta. Po za graniem w "gałę' na podwórku ciagneło mnie do sztuk walki. Legenda Bruce Lee robiła swoje, a w moich czasach, latach 80-tych kiedy dorastałem była ona niezwykle silna. Pewnego dnia, a było to jeszcze kiedy mieszkalismy w Łowiczu mama zaprowadziła mnie na zajęcia judo. Trenerem judo, pod skrzydła którego trafilem był Maciej Sikorski. Atmosfera ceremonii zasad judo, styl prowadzenia zajęc sprawił, że zakochałem się w tym sporcie. Po przeprowadzce do Sochaczewa w 1986 roku również i yutaj znalazłem klub judo. Nie odniosłem w swojej karierze spektakularnych sukcesów, ale sport ten ukształtował mnie jako człowieka, który tylko w ostateczności się poddaje, zawsze stara się walczyć. Ale wracajac do nazwy. Dlaczego Aiki? Juz wyjaśniam. Trenując judo w Sochaczewie spotkalem na swojej drodze niesamowitego człowieka Andrzeja Stępnia. W tamtych czasach był dla mnie wzorem człowieka, sportowca, którego chcialem nasladować. Oczywiscie jak to bywa w życiu, kiedy każdy poszedł w swoja drogę nasze losy się rozeszły. Po kilkunastu latach kiedy spotkałem przypadkowo Andrzeja podczas drogi powrotnej z pracy, dowiedzialem się ,że jest trenerem Ai kido. Podczas rozmowy, zaproponował mi uczstnictwo w treningach. pomysł bardzo mi się spodobał. W tamtym czasie też powstał w moje głowie pomysł na własną pracownię graficzną. Więc czemu nie połaczyć sportu ze sztuką? Stąd też powstała nazwa Aiki (ai kido) i Design (projektować). 

Ale dlaczego facet po 40-tce chce prowadzić bloga? Ten rozdział na moje stronie chciałem poświecić mojej córce Oli i jej niesamowitym rysunkom. Po moim tacie, po mnie (tak troszeczkę) to ona jako kolejna odziedziczyła zamiłowanie do rysowania. I to ona ma z nas największy talent. Jako ojciec nastolatki chciałem aby blog, wspólne jego prowadzenie było dodatkową cząstką naszego zabieganego życia do spędzania razem czasu. Wymieniania się spostrzeżeniami, uczenia się wzajemnie od siebie. Pomyślicie, że chcę sie chwalic. A tak, macie rację bo jest naprawdę czym. W kolejnych wpisach będziemy umieszczać rysunki Oli i sami je ocenicie. 

Troche się rozpisalem, trochę jest w tym moim pierwszym blogu bałaganu, ale to dlatego, że w mojej glowie jest mnóstwo rzeczy, o których chciałbym napisac. Obiecuje, że kolejne wpisy juz nie będa takie chaotyczne, rozbiegane :)

piotr

1 Comment